Zwolnienia to bez wątpienia najtrudniejsza część Twojej pracy. Emocje, formalności, trudne rozmowy z zarządem, a do tego presja, by wszystko odbyło się zgodnie z prawem. W tym chaosie łatwo przeoczyć jeden, z pozoru błahy, ale istotny obowiązek: dni wolne na poszukiwanie pracy. Czy pracownik może po prostu nie przyjść do biura? Czy musisz mu za to płacić? Jako Twój partner prawny, przeprowadzę Cię przez ten temat szybko i konkretnie, abyś miał pewność, że zamykasz sprawy kadrowe „na czysto”.
1. Płatne dni wolne w okresie wypowiedzenia – obowiązek, nie dobra wola
Zacznijmy od fundamentalnej zasady, o której często zapominają menedżerowie, a którą Ty musisz im uświadomić. Dni wolne na poszukiwanie pracy to nie jest Twój gest dobrej woli ani benefit, który możesz dowolnie przyznawać. To uprawnienie pracownicze wynikające wprost z art. 37 Kodeksu pracy.
Co to oznacza w praktyce? Jeśli spełnione są ustawowe przesłanki, nie możesz odmówić udzielenia tego zwolnienia co do zasady (choć masz wpływ na termin, o czym powiem później). Co więcej, za ten czas pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia. Traktujemy te dni tak, jakby pracownik normalnie świadczył pracę.
2. Kluczowy warunek: Kto wypowiada umowę?
To jest najważniejszy punkt, który musisz zweryfikować, zanim podpiszesz wniosek urlopowy. Prawo do dni wolnych na poszukiwanie pracy przysługuje wyłącznie w sytuacji, gdy to pracodawca wypowiada umowę o pracę.
Warto to podkreślić:
- Wypowiedzenie składa pracodawca: Pracownik MA prawo do dni wolnych.
- Wypowiedzenie składa pracownik: Pracownik NIE MA prawa do dni wolnych (nawet jeśli o nie poprosi).
- Porozumienie stron: Pracownik NIE MA prawa do dni wolnych (chyba że umówicie się inaczej w treści porozumienia, ale to kwestia negocjacji, a nie kodeksu).
Upadłość lub likwidacja pracodawcy również uprawniają pracownika do tego zwolnienia, ponieważ inicjatywa zakończenia stosunku pracy nie leży wtedy po stronie podwładnego.
3. Wymiar zwolnienia: 2 czy 3 dni?
Kodeks pracy uzależnia liczbę dni wolnych od długości okresu wypowiedzenia. Jako profesjonalista musisz pilnować tych terminów, aby nie narazić firmy na zarzut łamania praw pracowniczych. Matematyka jest tu prosta:
- 2 dni robocze – przysługują w okresie wypowiedzenia, który wynosi 2 tygodnie lub 1 miesiąc.
- 3 dni robocze – przysługują w okresie wypowiedzenia, który wynosi 3 miesiące (również w przypadku, gdy okres ten został skrócony z powodu upadłości lub likwidacji pracodawcy).
👁️ Okiem Praktyka
Często pytacie mnie: „Mecenasie, czy musimy dawać te dni łącznie, czy można je dzielić?”. Z mojego doświadczenia wynika, że najlepiej podejść do tego elastycznie. Przepisy nie zabraniają dzielenia tych dni. Pracownik może wziąć 3 dni z rzędu, albo trzy pojedyncze piątki, by chodzić na rozmowy kwalifikacyjne. Moja rada? Jeśli to nie paraliżuje pracy działu, zgódź się na propozycję pracownika. W okresie wypowiedzenia „święty spokój” i brak konfliktów są warte więcej niż sztywne trzymanie się grafiku.
4. Procedura: Wniosek pracownika to podstawa
Dni na poszukiwanie pracy nie udzielają się „z automatu”. To nie jest urlop wypoczynkowy, który planujesz w planie urlopów. Inicjatywa musi wyjść od pracownika. Musi on złożyć wniosek (może być mailowy, jeśli taka jest kultura w Waszej firmie) o udzielenie dni wolnych w konkretnym terminie.
Czy możesz odmówić terminu? Teoretycznie tak – jeśli obecność pracownika w danym dniu jest krytyczna dla ciągłości biznesowej (np. musi dokonać przekazania obowiązków). Jednak ostatecznie te dni musisz mu oddać w innym terminie w trakcie okresu wypowiedzenia. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, w której okres wypowiedzenia minie, a pracownik nie otrzymał należnego mu czasu.
5. Niewykorzystanie dni – brak ekwiwalentu
To dobra wiadomość dla budżetu Twojej firmy. Dni na poszukiwanie pracy są uprawnieniem celowym. Służą konkretnemu celowi: znalezieniu nowego zatrudnienia. Jeśli pracownik:
- nie złoży wniosku o te dni,
- znajdzie pracę wcześniej i nie będzie potrzebował wolnego,
- po prostu zrezygnuje z tego prawa,
…to nie przysługuje mu ekwiwalent pieniężny. To zasadnicza różnica w porównaniu do urlopu wypoczynkowego. Niewykorzystane dni na poszukiwanie pracy przepadają wraz z ostatnim dniem zatrudnienia.
⚠️ HR Alert – Uważaj na te błędy
Podczas audytów w firmach często widzę dwa powtarzające się błędy, które mogą być kosztowne:
- Wymuszanie urlopu wypoczynkowego zamiast dni na szukanie pracy. Pamiętaj, to są dwie różne pule. Nie możesz powiedzieć pracownikowi: „Weź sobie urlop na rozmowę kwalifikacyjną”, jeśli on wnioskuje o dni z art. 37 KP. To prosta droga do mandatu z PIP.
- Brak dokumentacji. Nawet jeśli macie świetne relacje, zadbaj o to, by wniosek pracownika był na piśmie lub w systemie HR. W razie sporu sądowego to Twój „dupochron”, że pracownik faktycznie korzystał ze swojego prawa, a nie np. porzucił pracę.
💼 Gotowiec dla Zarządu
Jeśli Prezes pyta: „Dlaczego mamy płacić Kowalskiemu za to, że szuka innej pracy?”, użyj tych argumentów:
- Bezpieczeństwo prawne: Koszt tych 2-3 dni to ułamek kosztów ewentualnego sporu sądowego lub grzywny nałożonej przez inspekcję pracy.
- Employer Branding: Sposób, w jaki zwalniamy, świadczy o kulturze firmy. Danie pracownikowi przestrzeni na znalezienie nowej posady zmniejsza jego frustrację i ryzyko, że będzie oczerniał firmę na rynku.
- Prewencja „L4”: Pracownik, któremu utrudniamy życie w okresie wypowiedzenia, często „ucieka” na zwolnienie lekarskie. Udzielenie dni wolnych to wentyl bezpieczeństwa, który pozwala utrzymać poprawną relację do ostatniego dnia.
❓ Częste pytania (FAQ)
Czy przy rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron należą się dni na szukanie pracy?
Nie. Kodeks pracy przewiduje to uprawnienie tylko przy wypowiedzeniu przez pracodawcę. Możecie jednak dobrowolnie zapisać takie prawo w treści porozumienia, jeśli jest to element Waszych negocjacji z pracownikiem.
Czy za dni na szukanie pracy się płaci?
Tak. Pracownik zachowuje prawo do pełnego wynagrodzenia, obliczanego tak samo jak wynagrodzenie za urlop wypoczynkowy.
Czy można odmówić dni wolnych?
Co do zasady nie można odmówić prawa do ich wykorzystania. Pracodawca może jednak nie zgodzić się na konkretny termin zaproponowany przez pracownika, jeśli uzasadniają to ważne potrzeby firmy, ale musi wskazać inny termin w okresie wypowiedzenia.
Potrzebujesz wsparcia w trudnych zwolnieniach?
Prawo pracy jest pełne niuansów, a każdy błąd proceduralny w procesie zwolnień może kosztować firmę tysiące złotych odszkodowania. Jeśli masz wątpliwości, jak sformułować wypowiedzenie lub jak policzyć terminy – nie zgaduj. Napisz do mnie. Pomogę Ci przejść przez ten proces bezpiecznie i profesjonalnie.
















